Możesz zestarzeć się metabolicznie w 10 dni! Zdziwisz się, jakie to proste (niestety!)
Ale też łatwo możesz to zatrzymać albo cofnąć!
Przyzwyczaiłaś się do tego, żeby wierzyć w to, że starzenie się jest do niczego. Że to tylko oponka, zwisające pelikany, nawracająca mgła i czasem dużo emocji na raz. Mam dla ciebie złą (albo dobrą) wiadomość: będę wywracać ci te przekonania regularnie, bo starzenie może być fajne. I będę to robić tak długo, aż nie spojrzysz w lustro i nie zobaczysz kobiety, która nie boi się starości i wie, że ona sama ją sobie wybiera, więc wie, że może być naprawdę spoko.
Sorry, not sorry.
Taką sobie wybrałam misję i mam cię na celowniku ❤️
Nie wiem, czy kiedyś już wspomniałam o tym, że to, jak nauczyłyśmy się myśleć o starzeniu, nie ma NIC wspólnego z biologią! Myślimy, że starzenie wygląda tak, jak je widzimy na ulicach, ale jest to największe kłamstwo, jakim nas nakarmiło życie!
Nie znamy “normalnego starzenia”.
Albo widujemy je niezwykle rzadko i traktujemy bardziej jako “O, patrz, tej to się udało”. Nikomu się nie udało, kochanie. Geny to tylko 25% zabawy. Resztę do koszyczka wsadzasz ty! I nikt inny!
Wiem, że jeszcze nie dowierzasz, że ty też możesz być tą kobietą, o której mówi się: „To niesamowite, że ona ma tyle lat!” Ale możesz czuć się jak królowa świata w każdym wieku! Są już takie, co to zrobiły. Przetarły nam ścieżkę. Są też badania, które to potwierdzają. Więc rękawy w górę i idziemy po to! Chyba że wolisz narzekać, że jest przesrane i że starość jest trudna. To wtedy nie pomogę, niestety, nie mój team ;)
Ale obiecałam, że napiszę, jak można się zestarzeć metabolicznie w 10 dni. I nie, nie jest to moje widzimisię, to badania. Zresztą dokładnie takie efekty zapowiedziała mi moja lekarka, kiedy półtora roku temu wylądowałam w szpitalu. Pamiętam, jak spojrzała na mnie pierwszego dnia i powiedziała:
- Za tydzień wyjdzie stąd pani bez tych mięśni.
Że jak? Że tydzień ma mnie pozbawić tego, co z takim wysiłkiem wypracowałam? Bez żartów.
No więc badania niestety pokazują wprost, że nawet krótki okres bez ruchu potrafi błyskawicznie wywołać te cechy, które zwykle kojarzymy ze starzeniem, czyli utratę mięśni, spadek siły, gorszą wydolność i gorszy metabolizm. Bleh. Badanie trwało 10 dni. Nie za dużo, prawda? Każdemu może się zdarzyć 10 dni bez ruchu.
Więc teraz już wiesz: jeśli chcesz się postarzeć metabolicznie, po prostu nic nie rób. Możesz wskoczyć do łóżka, możesz sobie grać w gry albo scrollować. Pełna dowolność. Tylko pamiętaj, jeśli naprawdę chcesz osiągnąć ten efekt metabolicznego postarzenia się, nie wolno ci chodzić, skakać, sprzątać, działać w ogródku (jeśli jesteś farciarą, która go ma), uprawiać sport ani iść w góry. Trzymaj się sofy albo łóżka jak świętości.
Dobra, żartuję. Jeśli to zrobisz, wjedziemy tam do ciebie z ekipą Szyfrow Mocy i sprawdzimy, czy masz usprawiedliwienie od lekarza 😜 Bo nie ma żartów, : Twoje mięśnie są ci cholernie potrzebne.
A teraz wracając do tego, że starzenie, jakie znasz, to wcale nie jest biologiczna sytuacja. Możesz przewrócić oczami i powiedzieć: "Taaa, pewnie! To dlatego wszyscy wokół tak wyglądają!"
Tylko: to, co uważamy za „normalne starzenie”, to po prostu efekt nieużywania ciała. Tak, siedzący tryb życia to nowe palenie, picie i hulaszczy tryb życia razem wzięte. Stąd ta metoda na cudowne postarzenie metaboliczne w 10 dni. Składa się w całość, prawda?
Czyli w skrócie: chcesz się zestarzeć tak jak te starsze bezradne panie, które widujesz w sklepie? Przestań się ruszać. Narzekaj, że jest trudno i że starość jest straszna. Strasz siebie samą codziennie, że “teraz to już z górki”. I pamiętaj: zero ruchu. Żebyś tylko się nie spociła.
Ostatnio czytałam o tym, że mówienie o tym, że trening siłowy jest kluczem do dobrego życia, to zrzucanie odpowiedzialności za jednostkę, a system nam w tym przeszkadza. Nie wiem, jak ty, ale ja mam podejrzenie, że system się nie zmieni od tego, że nie będę się ruszać, za to ja stracę mięśnie i będę w przyszłości niedołężna. Więc możemy naciskać na zmiany systemowe, ale błagam, RUSZAJMY DUPSKO! Powiedziane z miłością, jak zawsze 😘
I wiesz co? Wiem, że nie jest łatwo uwierzyć w to, że coś, co uważałyśmy za prawdę, wcale nią nie jest. Kumam to! Być może jeszcze zbyt mało widziałaś takich przykładów i nie czujesz się pewnie, idąc nową ścieżką. Być może potrzebujesz wsparcia, kogoś, kto już tam idzie i krzyknie: „Tędy!"
A być może to, co myślisz o starzeniu, jest tak mocne, że nie daje ci szansy na zobaczenie innej opcji. Ale wszystko to znajdziesz w Szyfrach Mocy. I tu ważna uwaga: to nie jest kolejny program, który cię przytłoczy i zostawi z wyrzutami sumienia. To przestrzeń dla kobiet, które wybierają starzenie się po swojemu, na własnych warunkach i bez lęku. Małymi kroczkami i łatwo. To jak, spróbujesz? Czy poddasz to walkowerem?
Bądź w teamie #RÓŻDUBSKO! (powiedziane z miłością)
Mava